Wczoraj byłem u Mężczyzn św. Józefa. Był Fabian Błaszkiewicz SJ (DJFabbs). A dziś można już zobaczyć czy też posłuchać nagrania albo foty. Szybko – postarali się.
Było:
- o świętości (to tak ogólnie)
- o tym że Fabbs ma już dość Standupa
- o tym, że kobiety rządzą
- że torpedują mężczyzn, a potem chcą niestorpedowanych
- o przekleństwach i wulgaryzmach (że to nie do końca tak…)
- o tym, co to znaczy świętość dla mężczyzny
- o tym, że Jezus bywa wściekły
- i tak dalej, i tak dalej…
Posłuchajcie…
Ks. Mastalski napisał parę dni temu na swoim blogu o altruizmie:
Altruizm, to przeciwstawna egoizmowi postawa bezinteresownej troski o dobro innych, w myśl której w przypadku kolizji dobra własnego z cudzym należy dążyć do realizacji dobra drugiego człowieka.
No i zgody nie ma! To nie jest chrześcijaństwo!
Czytaj więcej…
Na Deonie pojawił się dwa tygodnie temu artykuł na temat historycznego przebiegu ostatniego dnia Jezusa. Dopiero teraz zdołałem go przeczytać:
Historia Męki Pańskiej na DEON.pl.
Dariusz Piórkowski SJ napisał na Deon.pl Nie pal mostów za sobą
Znamienne, że oszukiwanie, na przykład przez zawyżanie ceny za towar, św. Tomasz nazywa ?zranieniem bliźniego?. To jeden z najbardziej piętnowanych grzechów w Starym Testamencie. Ale Doktor Kościoła podaje roztropne rozróżnienie. Cena może być wygórowana, jeśli ta operacja nie wypływa z chciwości i chęci nadmiernego wzbogacenia się, lecz motywowana jest obawą, że utrata konkretnego dobra spowoduje jakiś rodzaj cierpienia lub niedostatku u sprzedającego.
Ksiądz Piórkowski pomylił się, podobnie jak cytowany przezeń św. Tomasz. Czytaj więcej…
Usłyszałem dziś w jednym z programów biznesowych tekst, który mnie najpierw spiął, a potem, gdy go przemyślałem…
…życie, pieniądze i inne tego typu wartości…
Ale coś w tym jest: jeśli nie mamy nic ponad życiem, żadnej wartości, to czy nie jest to ścisłe powiązanie nie tylko pieniądza i życia, ale także i wolności? Bo czy wolność, życie i pieniądze nie są w pewnym sensie zdolnością? Czy nie istnieje miedzy nimi nierozstrzygalna zależność? „Prawo do”? Bez pieniędzy nie ma wolności, bez wolności nie ma życia, bez pieniędzy także nie ma życia ani wolności… No bo nie mówimy o jakiejś nieujętej materialnie wolności, bo przecież przed chwilą wymazałem wszystkie inne wartości ponad życiem, a wszystkie niższe są nieistotne… Ale jeśli życie jest najwyższą wartością, to żeby je utrzymać musimy mieć pieniądze, a obrona życia za wszelką cenę, obrona pieniędzy nie da się pogodzić z wolnością, bo wolność jest na pewnym poziomie sprzeczna z bezpieczeństwem.
Ciekawe, nie? Oczywiście niedopracowane, ale ciekawe…
Kilka myśli dotyczących wolnej bankowości nasunęło mi się pytanie, czy w takim systemie obietnica wypłaty nie jest towarem. Jest to zobowiązanie – wydaje mi się towarem, jak każdy inny. A w teorii ASE pieniądz jest także towarem, jak każdy inny, posiadającym jednak kilka cech czyniących z niego towar szczególny, bo szczególnie użyteczny dla pośrednictwa w handlu.
Ponadto – czy tego typu zobowiązanie nie jest pieniądzem (to trzeba by się bardziej zagłębić – na razie – nie wiem) i czy przypadkiem pieniądz fiducyjny nie jest tego typu towarem? (Tak, wiem – z poprzedniego zastanawiania się może wyjść, że pieniądz fiducyjny nie jest pieniądzem… ale to mnie akurat nie przeraża.)
I to by było na tyle.
Jeśli TV Religia pod dowództwem ks. Sowy i Hołowni ma służyć szerzeniu indyferentyzmu antropologicznego, to wydaje mi się, że zadanie to wypełnia właściwie. Nie lubię tych panów, ale merytorycznie: prezentują serial krótkometrażowy, który pokazuje podejście do życia różnych ludzi z rozmaitych zakątków świata. i słyszę: „Najszczęśliwsza chwilą w moim życiu był czas, kiedy nie musiałem ponosić odpowiedzialności.”
Nie jest to opatrzone żadnym komentarzem – w języku mediów oznacza to, ze medium się z tym utożsamia (mimo różnych sztuczek jest to tak odbierane). A Kościół w tym momencie przezywa superkryzys antropologiczny, bazujący właśnie na dwóch tematach: spontaniczności i braku odpowiedzialności. No to jak to jest? I dlatego nie lubię TV Religia.
I znów chciałbym polecić coś z Mises.pl:
Intelektualna odyseja stanowiąca podstawę zachodniej cywilizacji rozpoczęła się w starożytnej Grecji. Niestety, greckim myślicielom nie udało się pojąć najważniejszych zasad spontanicznego rynkowego porządku ani dynamicznego procesu współpracy w świecie, który ich otaczał. Podczas gdy to właśnie Grekom zawdzięczamy rozwój takich dziedzin jak epistemologia, logika, etyka, a nawet koncepcja prawa naturalnego, nie dostrzegli oni jednak potrzeby rozwoju dyscypliny poświęconej badaniu spontanicznych procesów współpracy społecznej, które tworzą rynek.
Za:Huerta de Soto: Myśl ekonomiczna w starożytnej Grecji ? Instytut Misesa ? Ekonomia i Szkoła Austriacka.
Zebrane razem informacje o poglądach starożytnych na gospodarkę: ojcowie filozofii byli twórcami jej grzechu pierworodnego – przekonania o zupełności własnego systemu. Istniały prądy, które doceniały wolność i własność, ale Wielka Trójka storpedowała w myśli europejskiej te trendy na kilkaset lat, oraz zasiała ziarno pozytywizmu, z którym zmagamy się do dzisiaj. Polecam lekturę.
Oprócz tego, ze p. Miąsik zauważył ten sam artykuł na Mises.pl (wpis poprzedni), to jeszcze wygrzebał stertę dyskusji na temat „własności intelektualnej”. Naprawdę, warto zobaczyć: Miasik.net ? Postęp technologiczny.
Ostatnie komentarze