Autorytet i idol
Autorytety są w społeczeństwie traktowane racjonalnie, gdyż przemieszczają się od jego najwyższych duchowo i intelektualnie warstw w dół. Idole odwrotnie – tu ruch powołania idola idzie z mas w stronę jednostek wybitnych, które albo uginają się pod presją idola, albo są ignorowane, a nawet niszczone. Możliwe jest – tak jak na przykład nastąpiło to w przypadku Jego Świętobliwości Jana Pawła II, że jedna osoba istnieje dla większej grupy osób zarówno jako autorytet, jak i jako idol. Z konieczności odbywa sie to kosztem percepcji poglądów autorytetu, na korzyść wizerunku idola. To jest właśnie jeszcze jedna cecha charakterystyczna rozróżnienia miedzy idolem a autorytetem: idol ma wizerunek, a autorytet ma poglądy. Czym innym jest deprecjacja wagi poglądów autorytetu w przypadku niezgodności świadectwa życia i głoszonych poglądów, a czym innym jest upadek idola. Oczywiście w przypadku zaistnienia takiej sytuacji autorytet w pewnej mierze zanika, jeśli jego poglądy są odnośnie życia, gdyż staje się ono dowodem przeciw nim. Jednak w takim przypadku ktoś może nadal propagować te poglądy, mówiąc na przykład, że są one trudne w realizacji i nadal w sposób racjonalny do nich przekonywać. Idol nie ma takiej szansy, gdyż jego poglądy nie są ważne – ważny jest jego wizerunek. Może on oczywiście być powiązany z poglądami, jednak są one nieweryfikowalne w abstrakcji od idola. Jeśli są – to znaczy to, że idol współistnieje z autorytetem.
Trzeba zaznaczyć, ze zawsze istnienie idola i autorytetu jest powiązane. Autorytetem bowiem jest pewna osoba dla grupy osób odnośnie pewnej dziedziny. Idolem jest się całościowo, ale także dla grupy osób. Powstawanie zarówno idoli, jak i autorytetów jest naturalne. Jednak autorytety maja wymuszone powiązanie z rzeczywistością – jeśli się pomylą, to ponoszą konsekwencje. Idole sie nie mylą, gdyż nie ma tu konfrontacji z prawdą. Idol może najwyżej zakłócić swój wizerunek. Jednak ponieważ istnienie idola jest powiązane z istnieniem grupy, a istnienie autorytetu jest osobiste, to gdy autorytet jest postrzegany przez szeroką grupę, to na bazie tej grupy wykształca się (krzyżowo) grupa, która traktuje tę samą osobę jak idola. Konieczne jest więc jedynie wystarczająco szerokie postrzeganie pewnej osoby jako autorytetu, by zaczęła się stawać również idolem. Jest to naturalne. Właściwie są to kolejne stadia pewnego procesu.
Autorytet bazuje na prawdzie. Jeśli nie chce stać się idolem, to musi nieustanie konfrontować swoje poglądy z prawdą, gdyż rozejście się głoszonych poglądów z rzeczywistością dyskredytuje go jako autorytet. Dlatego autorytety głoszą poglądy niepopularne, chociaż mogą w celu ich łatwiejszego przyswojenia przez więcej ludzi łagodzić sposób ich przekazywania. Idol natomiast nie ma interesu, w głoszeniu poglądów niepopularnych, lecz prawdziwych, gdyż może to uderzyć w jego wizerunek. Z powyższego wynika więc, że człowiek może budować swój wizerunek, lub budować swój autorytet, jednak na dłuższą metę musi wybrać, gdyż te opcje wiodą w odmienne strony. No i jeszcze jedno – z tej analizy wynika też, że demokracja jest sprzymierzeńcem idoli, wręcz ich tworzy, jest natomiast przeciwna autorytetom: idole oczywiście mają szerszą percepcje społeczną od autorytetów.
P.S.: Po opublikowaniu tej notki, którą pisałem od paru dni, zanotowałem pewną dyskusję, dotyczącą właśnie autorytetu. I tu zauważyłem, iż na mieszanie pojęć autorytet i idol nakłada sie jeszcze pojecie wzoru do naśladowania. I tu zarówno autorytet, jak i idol mogą być tymi wzorami (to dotyczy również sytuacji wymieszania). Autorytet jednak jest wzorem racjonalnym, lub pararacjonalnym (nie sprawdzamy go, bo już wiele razy go sprawdzaliśmy, nie mylił się,a teraz mu wierzymy i stosujemy zasadę ograniczonego zaufania: wierzymy, aż się jawnie pomyli). Idol natomiast jest wzorem aracjonalnym.
Ostatnie komentarze