Przestarzały dekalog
Cha! Już widzę, jak czytają to katolicy chcący mnie za herezję wrzucić w otchłań rozpaczy. No to uciszę głosy piekielne. Ani formuła, ani treść, ani wartość antropologiczna nie jest przestarzała. Przestarzałe jest sformułowanie. Polskie sformułowanie jest jeszcze dodatkowo mylne.
Nasza znajomość NLP pozwala wprost stwierdzić, że sformułowanie negatywne jest sprzeczne z intencją Dekalogu. No ale sie Mojżeszowi tak napisało, zgodnie zresztą z tradycją semicką, która lubiła takie powtórzenia (zapomniałem już, jak się ten środek poetycki nazywa). Pozytywne sformułowania miały by dużo większą siłę przebicia do świadomości.
Co do polskiego przekładu: w V. przykazaniu występuje wyraz rasah (mordować), nie zaś harag (zabijać nieprzyjaciela na wojnie) ani hemit (wykonywać wyrok śmierci). Poprawny przekład brzmi „Nie morduj”, a nie „Nie zbijaj”, co chyba dla wszystkich jest jasne. Zabójstwem jest także zabicie kogoś w obronie („koniecznej” – a jest obrona niekonieczna?!) czy w walce. Zwracam też uwagę, że najbardziej radykalne pomysły stosowania kary śmierci za morderstwo także nie dotyczą wszystkich morderstw, lecz morderstw z premedytacją. Czyli musi być nie tylko świadomie i wolne, ale także zaplanowane.
Lecz w opozycji do tego, co napisałem: wcale nie należy tego zmienić, lecz położyć nacisk na tłumaczenie przyjazne dla percepcji. Co innego z polskim przekładem – czyni on wiele złego wśród lewicujących pseudokatolików i jako szkodliwy należy go zmienić. A jak się pośle dziecko na religię, a ono powie, że „Ksiądz kazał inaczej”, to wytłumaczyć dziecku, a księdza nawrócić. Choć wiem z doświadczenia, że to ciężka robota.
Ostatnie komentarze