Afera – terefera…
Słychać z mediów co chwilę jakoweś doniesienia o tzw: „Aferze”. Mam dość… Nawet BartTP byłże wytropił objawy (znane skąd inąd) u pana N i pani P…
A ja mam dość…
W skrócie – bez demokratycznego pie….ia „afera” polegała na tym, że jedni chcieli dowalić podatek, co się tym, którym dowalano nie spodobało i podjęli niedemokratyczne (mają już u mnie plusa) wysiłki zmierzające do zapobieżenia niesprawiedliwości. Koniec!
Gdybym miał taka sytuację – sam dałbym w łapę! Łapówka jest niesprawiedliwa, gdy uderza w wyrok sądu – i to sądu, a nie czegoś takiego, co sądy w Polsce udaje. Wszystkie inne łapówki są zapobieżeniem szkód, jakie wyrządza popsuty aparat państwowy.
Wystarczy jednak że popatrzy się, jaka jest społecznie aktualna definicja łapówki! (A tak na marginesie – jak to jest zdefiniowane w prawie? Pamiętam, że chodzi o korzyści majątkowe, ale za co?) Toż to jest paranoja: miał zrobić „dobrze” a wziął pieniądze! Pod to to podpadają wszyscy, których się opluje w mediach!
I nie chodzi tu, czy to PO czy PiS, czy SLD, czy PSL – mam to gdzieś. Nie widzę różnicy. Dla mnie jest istotne, że ktoś chciał zapłacić mniej, niż więcej i miał do tego pełne prawo – zaś przepisy mam tam, gdzie różnice między Bandą Czworga i przybudówkami. Zwracam też uwagę, że ten podatek miał być celowy. I już nie będę wspominał na co!
Ostatnie komentarze