Home > Christianitas, Filozoficzne > …i o owym.

…i o owym.

Październik 21st, 2009 rpkk

Pobudzony do myślenia felietonem p. Janusza Korwin-Mikke zacząłem się zastanawiać nad etymologią słowa „płeć”. Biorąc pod uwagę, jak to brzmi u sąsiadów, to słowo to jest spokrewnione ze słowem „płatać”, co znaczy łączyć („płatnerz”, „rozpłatać”); a także ze słowem „poł” – „pół”. Czyli przesłanie mówi o częściach, które są stworzone dla łączenia się w całość.

Jeśli mówimy wiec o onanizmie, stosunku zoofilskim, stosunku homoseksualnym, czy nawet w stosunku heteroseksualnym nie zmierzającym do komunii  w związku małżeńskim (odsyłam do Wojtyły: Wolność i odpowiedzialność), to właściwie stosunki te są rzeczywiście paraseksualne.

Bo jest oczywiste, że człowiek jest istotą płciową z samej swej istoty – istnieje jako człowiek na sposób mężczyzny lub na sposób kobiety. I jak zapewnia nas nasza wiara, ten sposób istnienia jest dogłębny (nie mówię tu o osobach chorych – mężczyznach w kobiecych ciałach itp.). Jest też wolny. Jeśli porównamy tę analogię do połówek jabłka, to stosunki paraseksualne są jak parowanie się połówki jabłka i brzoskwini, albo banana. No… nie bardzo. Jak części puzzli konkretny kawałek pasuje tylko do konkretnego kawałka i to na dodatek w tylko w jeden sposób.

Komentarze są zamknięte