Polityka historyczna
Widać wyraźnie, że w sytuacji dominacji demokracji polityka historyczna musi być środkiem nacisku politycznego. Cóż nam pozostało do zrobienia w obliczu tego, co wyczyniają Rosjanie?
Nie wydaje mi się, byśmy mieli jakieś środki manewru. Po pierwsze – w ekstremalnie głupi sposób zadarliśmy z nimi. Tarcza, Gruzja, Ukraina, Katyń, i jeszcze można by długo wymieniać… To już były głupie lub co najmniej nierozsądne ekscesy, natomiast w przypadku Gruzji było jeszcze dodatkowo kłamliwe, bo 100% racji w tamtym konflikcie było po stronie Rosji.
Cóż się więc dziwimy, że Rosja dała nam po pysku? Gdybym był na ich miejscu sam bym dał…
Jest takie lansowane przez mojego tatę powiedzenie:
Rzuca się jak wesz na grzebieniu.
To chyba oddaje naszą sytuację… No i oczywiście rośnie kolejka osób, które należałoby kiedyś postawić pod ścianą za zdradę… Bo jeśli chodzi o optymalne postępowanie to w obecnej sytuacji politycznej nie ma go.
Ostatnie komentarze