Własność intelektualna – dyskusja sprzed półtora wieku
McElroy: Prawa autorskie i patentowe w periodyku Benjamina Tuckera to rewelacyjne przedstawienie dyskusji sprzed półtora wieku, dotyczącej istnienia własności intelektualnej poza intelektem.
Ja oczywiście twierdzę, że w tej sprawie stanowisko James L. Walkera, który pisał pod pseudonimem Tak Kak jest najbardziej zgodne z antropologią katolicką. Argumentem koronnym, który dołożyłbym do tej dyskusji jest fakt, iż to, że komuś coś daję nie obliguje tym samym tej osoby do wzajemności (tak na marginesie: jednym z filarów miłości, czyli i antropologii katolickiej, jest dawanie bezinteresowne). Jeśli natomiast daję mu to, umawiając się z nim, że nikomu więcej tego nie przekaże, to, jeśli złamie tę umowę – mogę mieć pretensję tylko do niego, a nie do tych, którym przekazał. Jest to zdecydowanie odmienna sytuacja, niż przekazanie np. krzesła. (Dla tych, co dalej nie rozumieją: bo każde krzesło jest tym konkretnym krzesłem, a żadna idea / informacja nie jest tą konkretną informacją.) Państwa zas uchwyciły się tego, by pozornie usprawiedliwić niesprawiedliwą przemoc.
Nie można mówić lub pisać, a do tego utrzymywać korzyści z milczenia.
Piękne zdanie.
Ostatnie komentarze