Jeśli TV Religia pod dowództwem ks. Sowy i Hołowni ma służyć szerzeniu indyferentyzmu antropologicznego, to wydaje mi się, że zadanie to wypełnia właściwie. Nie lubię tych panów, ale merytorycznie: prezentują serial krótkometrażowy, który pokazuje podejście do życia różnych ludzi z rozmaitych zakątków świata. i słyszę: „Najszczęśliwsza chwilą w moim życiu był czas, kiedy nie musiałem ponosić odpowiedzialności.”
Nie jest to opatrzone żadnym komentarzem – w języku mediów oznacza to, ze medium się z tym utożsamia (mimo różnych sztuczek jest to tak odbierane). A Kościół w tym momencie przezywa superkryzys antropologiczny, bazujący właśnie na dwóch tematach: spontaniczności i braku odpowiedzialności. No to jak to jest? I dlatego nie lubię TV Religia.
Dziś znowu przyszła mi do głowy myśl związana z tzw. ?prawem własności intelektualnej?. Jakże perfidnie się je wykorzystuje.
Czytaj więcej…
Ostatnio na blogach Szanownych Państwa Marii Łopatkowej i Janusza Korwin-Mikke (Blog profesor Marii Łopatkowej; Janusz Korwin Mikke – blog oficjalny) pojawił się problem tego, kto ma decydować i za pomocą jakich kryteriów, kto ma wychowywać i w jaki sposób dzieci. Stojąc na stanowisku konserwatywnym stwierdzam oczywiście, że jedynie rodzice. Jednak takie stwierdzenie nie zadowoliłoby nikogo – ani moich Szanownych Czytelników, ani mnie. Chciałbym wyjaśnić, dlaczego tak twierdzę.
Czytaj więcej…
Nawiązując do wielu wypowiedzi anarchokapitalistów, anarchomonarchistów czy anarchokonserwatystów należy zaznaczyć, że nazwy tych postaw czy systemów politycznych są mylące. Należy zauważyć, że we wszystkich tych przypadkach nazwa odnosi się do zaprzeczenia konieczności istnienia państwa lub rządu jako gwarancji zasad, nie mówi natomiast o zupełnym braku pryncypiów – wręcz przeciwnie, w systemach tych elementy archaiczne wszczepione w społeczeństwo, takie jak tradycja, wykształcone i racjonalne poczucie dobra i sprawiedliwości (coś na kształt sumienia społecznego), czy poczucie obowiązku są podstawą wszelkich systemów politycznych.
Czytaj więcej…
Koń jaki jest każdy widzi
– lecz jednak nie każdy… Definicja kradzieży zależy bowiem od wyznawanej antropologii. Kradzież bowiem można ogólnie zdefiniować jako wykroczenie przeciwko własności – i jest to definicja zawsze prawdziwa, bowiem to w pojęciu własność kryją sie różnice w antropologii.
Czytaj więcej…
Cha! Już widzę, jak czytają to katolicy chcący mnie za herezję wrzucić w otchłań rozpaczy. No to uciszę głosy piekielne. Ani formuła, ani treść, ani wartość antropologiczna nie jest przestarzała. Przestarzałe jest sformułowanie. Polskie sformułowanie jest jeszcze dodatkowo mylne.
Czytaj więcej…
Na blogu antysocial.blog.onet.pl rozgorzała dyskusja na temat aborcji. Wypowiedziały się już dwie osoby, z nieco odmiennych stanowisk, jednak generalnie są to stanowiska liberalne czy libertariańskie. Ja chciałem się dołączyć i rozważyć kilka argumentów, przytoczonych przez poprzedników w duchu liberalno-konserwatywno-chrześcijańskim. Ten głos w dyskusji być może zostanie rozszerzony i umieszczony jako artykuł.
Czytaj więcej…
Badania amerykańskich lekarzy nad owcami wykazały, że przynajmniej jednym z głównych przyczyn homoseksualizmu jest rozstrój hormonalny…
Co do przyczyn pedalstwa, to jest ich mniej:
- nieokiełznana chęć „czystej i nieograniczonej” przyjemności
- KASA!
i tyle!
Szczegóły o odkryciu wziąłem z „Najwyższego czasu”.
Ostatnie komentarze