Archiwum

Posty oznaczone ‘cel’

Dzisiejsze czytanie…

Wrzesień 24th, 2009 rpkk Komentarze wyłączone

…ten, kto pracuje, aby zarobić, pracuje [odkładając] do dziurawego mieszka!

Ag 1,7

Praca, wbrew powszechnemu pseudochrześcijańskiemu twierdzeniu nie jest dobrem sama w sobie – praca jest środkiem. Znamy to powiedzenie:

Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia.

Bzdura! I to podwójna: ani praca nie uszlachetnia, ani lenistwo nie uszczęśliwia! Uszlachetnia zmaganie się z przeciwnościami dla powołania, zaś lenistwo jedynie daje zadowolenie.

Praca, całe działanie powinno wynikać z naszego powołania. Powołanie jest tym, co określa cel. Nasze marzenia są jedynie środkiem do znalezienia tegoż celu! Cóż bowiem oznacza to odkładanie do dziurawego mieszka?

  • Po pierwsze: nie daje napełnienia,
  • po drugie: jest bezproduktywne, bezcelowe.

Praca dla pracy to bieg na jałowych obrotach ? tak się zajeżdża silniki. Musimy likwidować pracę z prostego powodu: im mniej pracy po drodze, tym szybciej do celu, im szybciej do celu, tym większy CEL osiągniemy. Dlatego walka o miejsca pracy jest sprzeczna z chrześcijaństwem.

Chrześcijanin to gwałtownik, to syn gromu, to człowiek pożądliwy, to człowiek gorliwy! To są przymioty z Ewangelii! To, że św. Paweł pisał o pokorze i takie inne łagodzące (…) to dla nas znaczy tylko tyle, że chrześcijanin w odpowiednim momencie powinien znaleźć w sobie łagodność, bo Paweł do łagodnych nie należał. I jest to trudne. I jest to bardzo trudne. I chrześcijanin powinien dobierać z arsenału dopuszczalnych środków te, które najlepiej prowadzą go do CELU. Chrześcijanin to człowiek nastawiony na CEL.