Archiwum

Posty oznaczone ‘filozofia przyrody’

Geocentryzm i eter

Grudzień 21st, 2009 rpkk Komentarze wyłączone

Po dłuższej przerwie wreszcie udało mi się coś na skrobać. Nie, żeby nie było o czym pisać, ale wszystko to tyły bieżące sprawy i… ech… no nie chce mi się ciągle komentować głupot rządu, rządzących ale także i rzadzonych. No po prostu mi sie nie chce.

Jednak znalazłem niedawno filmik, który, wbrew intencjom autorów udowadniał bardzo przejrzyście, że teoria o ruchu planet i teoria o istnieniu eteru jest sprzężona. Jeśli obowiazuje zmodyfikowany geocentryzm (Ziemia w środku układu, Słońce i Księżyc dookoła a reszta dookoła słońca; nie wiem tylko co z resztą kosmosu) – eter istnieje (czym jest eter, to już zupełnie inna sprwa). Jeśli heliocentryzm – eteru nie ma. I w żadnym wypadku nie dowodzi to ani pary geocentryzm – eter, ani heliocentryzm – teoria względności, ani żadnej innej – dowodzi jedynie korelacji miedzy tymi teoriami.

P.S.: Dodatkowo kwestia polityczna dla rozwoju nauki: jest dobrze, że istnieją stowarzyszenia kultywujące teorie zarzucone przez mainstreem. Socjologiczne teorie nauki wyraźnie to podkreślają. Ktoś, kto ukształtował sie w takim środowisku, nawet jeśli zmieni poglądy, jeśli dodatkowo nie zmieni ich doktrynalnie, to może wnieść powiew świerzości w mainstreemową nauke i rozwinąć ją, a czasami stworzyć nową. Niestety, taki ktoś to przypadek jeden na tysiace, a pozostali to dyletanci, nie potrafiący w sposób metodologiczny podejść do własnych założeń i prwidłowej oceny faktów, które stają się coraz bardziej abstrakcyjne.

P.S.II: Rozwój nauki przypomina rozwój drzewa. Nie można dyskutować o rozwoju całości, można jednak dyskutować o rozwoju konkretnych gałęzi. Niektóre gałęzie mogą umrzeć, lub po odkryciu ich dodatkowych założeń – odrodzić się w innym miejscy drzewa. Dalej jednak nasze dążenie do prawdy przypomina macanie ślepego.

Filozofia przyrody ożywionej

Październik 25th, 2007 rpkk Komentarze wyłączone

Szanowny Pan Tomasz Teluk w artykule Głęboka ekologia – duchowość ekologiczna zagalopował się trochę, dziwiąc się, iż na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim istnieje katedra Filozofii Przyrody Ożywionej. O ile katedra Filozofii Ochrony Środowiska jest pewnym nadużyciem (bardzo wąski zakres badań) o tyle filozofia przyrody ożywionej jest dopełnieniem filozofii przyrody nieożywionej i obie, jako filozofia przyrody mają bardzo ugruntowany zakres badań, którego nauki przyrodnicze samodzielnie wyczerpać nie mogą, z powodu braku narzędzi. Przykładową dziedziną zainteresowań filozofii przyrody nieożywionej jest pogranicze matematyki, kosmologii, kosmogonii itp., natomiast przyrody ożywionej pojęcie życia, biologiczne podstawy etyki, antropologii itd. Wydaje mi się, że są to dziedziny o tyle mało popularne, co istotne.

Oczywiście całościowy wydźwięk artykułu popieram i zgadzam sie z nim całkowicie. Jednak to właśnie filozofia przyrody może przynieść narzędzia do walki z tymi oszołomami