<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Introzofia &#187; filozofia</title>
	<atom:link href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/tag/filozofia/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl</link>
	<description>Filozofia, Christianitas, Polityka, Historia...</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 May 2011 22:50:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Geocentryzm i eter</title>
		<link>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2009/geocentryzm-i-eter.html</link>
		<comments>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2009/geocentryzm-i-eter.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 11:05:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rpkk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozoficzne]]></category>
		<category><![CDATA[eter]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia nauki]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia przyrody]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia przyrody nieożywionej]]></category>
		<category><![CDATA[geocentryzm]]></category>
		<category><![CDATA[heliocentryzm]]></category>
		<category><![CDATA[teoria względności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2009/geocentryzm-i-eter.html</guid>
		<description><![CDATA[Po dłuższej przerwie wreszcie udało mi się coś na skrobać. Nie, żeby nie było o czym pisać, ale wszystko to tyły bieżące sprawy i&#8230; ech&#8230; no nie chce mi się ciągle komentować głupot rządu, rządzących ale także i rzadzonych. No po prostu mi sie nie chce. Jednak znalazłem niedawno filmik, który, wbrew intencjom autorów udowadniał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po dłuższej przerwie wreszcie udało mi się coś na skrobać. Nie, żeby nie było o czym pisać, ale wszystko to tyły bieżące sprawy i&#8230; ech&#8230; no nie chce mi się ciągle komentować głupot rządu, rządzących ale także i rzadzonych. No po prostu mi sie nie chce.</p>
<p>Jednak znalazłem niedawno filmik, który, wbrew intencjom autorów udowadniał bardzo przejrzyście, że teoria o ruchu planet i teoria o istnieniu eteru jest sprzężona. Jeśli obowiazuje zmodyfikowany geocentryzm  (Ziemia w środku układu, Słońce i Księżyc dookoła a reszta dookoła słońca; nie wiem tylko co z resztą kosmosu) &#8211; eter istnieje (czym jest eter, to już zupełnie inna sprwa). Jeśli heliocentryzm &#8211; eteru nie ma. I w żadnym wypadku <strong>nie</strong> dowodzi to ani pary geocentryzm &#8211; eter, ani heliocentryzm &#8211; teoria względności, ani żadnej innej &#8211; dowodzi jedynie korelacji miedzy tymi teoriami.</p>
<p>P.S.: Dodatkowo kwestia polityczna dla rozwoju nauki: jest dobrze, że istnieją stowarzyszenia kultywujące teorie zarzucone przez mainstreem. Socjologiczne teorie nauki wyraźnie to podkreślają. Ktoś, kto ukształtował sie w takim środowisku, nawet jeśli zmieni poglądy, jeśli dodatkowo nie zmieni ich doktrynalnie, to może wnieść powiew świerzości w mainstreemową nauke i rozwinąć ją, a czasami stworzyć nową. Niestety, taki ktoś to przypadek jeden na tysiace, a pozostali to dyletanci, nie potrafiący w sposób metodologiczny podejść do własnych założeń i prwidłowej oceny faktów, które stają się coraz bardziej abstrakcyjne.</p>
<p>P.S.II: Rozwój nauki przypomina rozwój drzewa. Nie można dyskutować o rozwoju całości, można jednak dyskutować o rozwoju konkretnych gałęzi. Niektóre gałęzie mogą umrzeć, lub po odkryciu ich dodatkowych założeń &#8211; odrodzić się w innym miejscy drzewa. Dalej jednak nasze dążenie do prawdy przypomina macanie ślepego.</p>
<div id="crp_related"><h2><br /></h2><ul>Posty powiązane:<li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/totalitaryzm.html" rel="bookmark" class="crp_title">Totalitaryzm</a></li><li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/debata-publiczna.html" rel="bookmark" class="crp_title">Debata publiczna</a></li><li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/teoria-spisku.html" rel="bookmark" class="crp_title">Teoria spisku</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2009/geocentryzm-i-eter.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8230;i o owym.</title>
		<link>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2009/i-o-owym.html</link>
		<comments>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2009/i-o-owym.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Oct 2009 23:14:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rpkk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Filozoficzne]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[homoseksualizm]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Wojtyła - Jan Paweł II]]></category>
		<category><![CDATA[płeć]]></category>
		<category><![CDATA[sex]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/?p=302</guid>
		<description><![CDATA[Pobudzony do myślenia felietonem p. Janusza Korwin-Mikke zacząłem się zastanawiać nad etymologią słowa &#8222;płeć&#8221;. Biorąc pod uwagę, jak to brzmi u sąsiadów, to słowo to jest spokrewnione ze słowem &#8222;płatać&#8221;, co znaczy łączyć (&#8222;płatnerz&#8221;, &#8222;rozpłatać&#8221;); a także ze słowem &#8222;poł&#8221; &#8211; &#8222;pół&#8221;. Czyli przesłanie mówi o częściach, które są stworzone dla łączenia się w całość. Jeśli mówimy wiec [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pobudzony do myślenia felietonem p. Janusza Korwin-Mikke zacząłem się zastanawiać nad etymologią słowa &#8222;płeć&#8221;. Biorąc pod uwagę, jak to brzmi u sąsiadów, to słowo to jest spokrewnione ze słowem &#8222;płatać&#8221;, co znaczy łączyć (&#8222;płatnerz&#8221;, &#8222;rozpłatać&#8221;); a także ze słowem &#8222;poł&#8221; &#8211; &#8222;pół&#8221;. Czyli przesłanie mówi o częściach, które są stworzone dla łączenia się w całość.<br />
<span id="more-302"></span><br />
Jeśli mówimy wiec o onanizmie, stosunku zoofilskim, stosunku homoseksualnym, czy nawet w stosunku heteroseksualnym nie zmierzającym do komunii  w związku małżeńskim (odsyłam do <cite>Wojtyły</cite>: <em>Wolność i odpowiedzialność</em>), to właściwie stosunki te są rzeczywiście paraseksualne.</p>
<p>Bo jest oczywiste, że człowiek jest istotą płciową z samej swej istoty &#8211; istnieje jako człowiek na sposób mężczyzny lub na sposób kobiety. I jak zapewnia nas nasza wiara, ten sposób istnienia jest dogłębny (nie mówię tu o osobach chorych &#8211; mężczyznach w kobiecych ciałach itp.). Jest też wolny. Jeśli porównamy tę analogię do połówek jabłka, to stosunki paraseksualne są jak parowanie się połówki jabłka i brzoskwini, albo banana. No&#8230; nie bardzo. Jak części puzzli konkretny kawałek pasuje tylko do konkretnego kawałka i to na dodatek w tylko w jeden sposób. </p>
<div id="crp_related"><h2><br /></h2><ul>Posty powiązane:<li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/kobiety-i-mezczyzni-metafizycznie.html" rel="bookmark" class="crp_title">Kobiety i mężczyźni metafizycznie</a></li><li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/demokracja-a-chrzescijanstwo.html" rel="bookmark" class="crp_title">Demokracja a chrześcijaństwo</a></li><li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/organy-do-przeszczepu.html" rel="bookmark" class="crp_title">Organy do przeszczepu</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2009/i-o-owym.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawa rodziców wzgledem dzieci</title>
		<link>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2008/prawa-rodzicow-wzgledem-dzieci.html</link>
		<comments>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2008/prawa-rodzicow-wzgledem-dzieci.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jan 2008 02:06:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rpkk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Christianitas]]></category>
		<category><![CDATA[Filozoficzne]]></category>
		<category><![CDATA[antropologia]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Korwin-Mikke]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[rodzice]]></category>
		<category><![CDATA[wolność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/prawa-rodzicow-wzgledem-dzieci/</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio na blogach Szanownych Państwa Marii Łopatkowej i Janusza Korwin-Mikke (Blog profesor Marii Łopatkowej; Janusz Korwin Mikke &#8211; blog oficjalny) pojawił się problem tego, kto ma decydować i za pomocą jakich kryteriów, kto ma wychowywać i w jaki sposób dzieci. Stojąc na stanowisku konserwatywnym stwierdzam oczywiście, że jedynie rodzice. Jednak takie stwierdzenie nie zadowoliłoby nikogo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio na blogach Szanownych Państwa <cite>Marii Łopatkowej</cite> i <cite>Janusza Korwin-Mikke</cite> (<a title="Oddajcie dzieci ojcu!" rel="nofollow" href="http://lopatkowa.blog.onet.pl/2,ID261337543,index.html" target="_blank"><em>Blog profesor Marii Łopatkowej</em></a>; <a title="Prośba o pomoc!" href="http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID262745148,RS1,index.html" target="_blank"><em>Janusz Korwin Mikke &#8211; blog oficjalny</em></a>) pojawił się problem tego, kto ma decydować i za pomocą jakich kryteriów, kto ma wychowywać i w jaki sposób dzieci. Stojąc na stanowisku konserwatywnym stwierdzam oczywiście, że jedynie rodzice. Jednak takie stwierdzenie nie zadowoliłoby nikogo &#8211; ani moich Szanownych Czytelników, ani mnie. Chciałbym wyjaśnić, dlaczego tak twierdzę.</p>
<p><span id="more-101"></span></p>
<p>Nikt nie może być właścicielem człowieka &#8211; to stwierdzenie wynika z przyjmowanych przeze mnie założeń personalistycznych. Jednak każdy człowiek może ograniczyć swą wolność na korzyść innego człowieka w wolnej wymianie. Jeśli człowiek nie jest zdolny do wykazania się <abbr title="Wolność metafizyczna jest ściśle związana z faktem bycia osobą i każda osoba jest pierwotnie wolna metafizycznie">wolnością fizyczną</abbr> (to właśnie jest przypadek dzieci), to inna osoba powinna zadbać o maksymalny dobry rozwój osobowy takiego człowieka. W sposób naturalny są to rodzice w szerokim znaczeniu (opiekunowie).</p>
<p>Przez fakt sprawowanej pieczy nad dzieckiem rodzice nie stają się właścicielami dziecka, lecz niewątpliwie są właścicielami prawa do opieki nad dzieckiem (jeśli nie oni, to kto?). Właśnie to prawo konstytuuje ich jako rodziców rzeczywistych. Mają również prawo nim dysponować wedle swojego uznania. Również przekazać czy sprzedać. Oczywiście mają moralny (lecz w żadnym wypadku nie prawny!) obowiązek używać swoich praw do opieki oraz praw do praw do opieki (!) w celu, jakiemu te prawa służą, czyli wzrostowi osobowemu dziecka. Z powodów obiektywnych (oznaczałoby to bowiem naruszenie prawa własności, a wcale nie dałoby gwarancji lepszej realizacji) nie może się to wiązać z żadną doczesną kontrolą, mimo groźby naruszenia realizacji tego celu.</p>
<p>Takie postawienie sprawy ograniczyłoby znacznie patologie takie jak nielegalny handel dziećmi, przeciągające się adopcje itp. Oczywiście wymagałoby to dostosowania przepisów dotyczących dziedziczenia i dostosowania ich do prawa i tradycji, ale to dałoby się powiedzieć o każdym elemencie przepisów obowiązujących w Polsce.</p>
<p>Dodatkowym zabezpieczeniem powinien być dwojaki system uznania pełni praw społecznych. Po pierwsze: przekazanie swoich praw do pieczy nad człowiekiem zainteresowanemu. Po drugie, gdy dzierżawca tych praw nie może ich sprawować przez dłuższy czas w sposób faktyczny &#8211; procedura społecznego (sądowego) przekazania ich w ręce zainteresowanego. Taka dwoistość procedur uprościłaby wiele spraw urzędowych, a także zabezpieczyła w stopniu wystarczającym wolność jednostek.</p>
<p>Wiem, że tego typu poglądy są niepopularne, lecz należy zauważyć, że jeszcze sto pięćdziesiąt lat temu były faktem. Należy też pamiętać, że raju na ziemi nie stworzymy, możemy jedynie przepisami sprawę pogorszyć. To, co obecnie dzieje się w sądach tzw. &#8222;rodzinnych&#8221; jest istnym horrorem. No i wreszcie skończyło by się propagowanie hasła <q>wszystkie dzieci nasze są</q> &#8211; bo nie są i nie będą.</p>
<p>I jeszcze na koniec &#8211; skąd wywodzi się piecza rodziców nad dzieckiem? Z roli, jaką odgrywa danie życia i ochrona życia (role ojca i matki) zarówno dla jednostki, jak i dla społeczeństwa. Dzieci są i powinny być w pewnym sensie naszym przedłużeniem &#8211; sprawy o które walczymy przekraczają bowiem jedno pokolenie, a naszym największym zmartwieniem jest to, by nie zginęło z nami nasze dziedzictwo, nasz kerygmat. Kto tę troskę zgubił &#8211; już umarł, jeszcze o tym nie wiedząc.</p>
<div id="crp_related"><h2><br /></h2><ul>Posty powiązane:<li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/sposob-poznawania-przez-rzad.html" rel="bookmark" class="crp_title">Sposób poznawania przez rząd</a></li><li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/organy-do-przeszczepu.html" rel="bookmark" class="crp_title">Organy do przeszczepu</a></li><li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/wlasnosc-ciala-i-handel-organami.html" rel="bookmark" class="crp_title">Własność ciała i handel organami</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2008/prawa-rodzicow-wzgledem-dzieci.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sposób poznawania przez rząd</title>
		<link>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/sposob-poznawania-przez-rzad.html</link>
		<comments>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/sposob-poznawania-przez-rzad.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Oct 2007 10:36:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rpkk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ekonomiczne]]></category>
		<category><![CDATA[Filozoficzne]]></category>
		<category><![CDATA[Odpowiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia poznania]]></category>
		<category><![CDATA[Janusz Korwin-Mikke]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/sposob-poznawania-przez-rzad/</guid>
		<description><![CDATA[Szanowny Pan Janusz Korwin-Mikke w artykule O likwidacji &#8216;dzieci niepełnosprawnych&#8217; pobieżnie i pobocznie zwrócił uwagę na problem, tego, w jaki sposób poznaje aparat urzędniczy. Na początek moich wywodów uwaga: jeśli liczba urzędników przekroczy znacznie 10.000 to stają się poddani w pełni opisywanym przeze mnie zjawisku &#8211; oczywiście dotyczy to monarchii &#8211; w demokracji ta liczba [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowny Pan <cite>Janusz Korwin-Mikke</cite> w artykule <a href="http://nczas.com/wazne/korwin-mikke-o-likwidacji-dzieci-niepelnosprawnych/" target="_blank" title="NCzas!: JKM: O likwidacji 'dzieci niepełnosprawnych'" rel="nofollow">O likwidacji &#8216;dzieci niepełnosprawnych&#8217;</a> pobieżnie i pobocznie zwrócił uwagę na problem, tego, w jaki sposób poznaje aparat urzędniczy.</p>
<p><span id="more-76"></span>
<p>Na początek moich wywodów uwaga: jeśli liczba urzędników przekroczy znacznie 10.000 to stają się poddani w pełni opisywanym przeze mnie zjawisku &#8211; oczywiście dotyczy to monarchii &#8211; w demokracji ta liczba jest znacznie mniejsza (demokracja może, przy pewnych mechanizmach być skuteczna do tej liczby). Skąd ta liczba? Otóż jest to liczba ludzi, która umożliwia w systemie hierarchicznym poznanie takiej ilości ludzi, żeby znali oni razem wszystkich innych, czyli 100<sup>2</sup>. (100 jest lekko zaniżoną liczbą nawiązywanych relacji w tak zwanym <em>stadzie wtórnym</em> czy <em>grupie stadnej</em>. Jest to taka grupa osób, z którymi wiążą nas relacje podobne do tych panujących w stadzie, czyli 100-150.)</p>
<p>Jeśli ta liczba zostaje przekroczona, i najwyższy szczebel nie ma już tak bliskiego związku z najwyższym, to rozliczanie urzędników następuje jako nieznanych osób i są oni traktowani bezosobowo. Skutkiem tego jest, że występuje konieczność stworzenia dokładnych przepisów, a nie zdania się na moją opinie o danej osobie. Bo o ile możemy zaakceptować opinie osoby znanej na temat osoby nieznanej, o tyle opinia osoby nieznanej o nieznanej i jej pracy (co występuje przy przekroczeniu tych 10.000) już nas nie przekonuje. Dodatkowo, nawet jeśli liczba urzędników jest mniejsza od tych 10.000, to i tak będą oni dążyli do zmniejszenia swojej odpowiedzialności i sprecyzowania przepisów.</p>
<p>Stworzenie przepisów i dokładnych wytycznych powoduje poznawanie przez kategoryzację (zakwalifikowanie do <strong>znanych</strong> kategorii na podstawie  <strong>znanych</strong> wskaźników). Jeśli przepisy te nie są ścisłe lub są niezrozumiałe czy też trudne do przyswojenia, to dodatkowo pojawia się korupcja. I nie ma na to żadnej rady &#8211; to jest jak prawo fizyczne.</p>
<p>Jeśli więc aparat urzędniczy poznaje przez kategoryzację, to właśnie w ten sposób poznaje rząd. Poznawanie przez kategoryzację jest obarczone dwoma błędami mechanistycznymi: o pierwszym już wspomniałem &#8211; kategorie i właściwości muszą być jasne i określone, a drugim jest to, iz percepcja może dotyczyć jedynie działań i rzeczy możliwych do udokumentowania, a nie intencji. Dlatego to nie bycie biednym decyduje o włączeniu do kategorii biednych, lecz udokumentowanie tego. To już wyraźny przykład możliwości abstrakcji dokumentacji od rzeczywistości. A zacieśnianie przepisów powoduje ich mnożenie i rozszerzanie sfery korupcjogennej. Czyli albo nieskuteczność w wyniku niemożności wystarczająco dokładnej kategoryzacji, albo nieskuteczność w wyniku korupcji. Dlatego też im więcej zadań postawimy przed rządem, tym mniej będzie on skuteczny.</p>
<p>Dlatego wszelkie działania rządu, czy nawet większych instytucji społecznych skierowane na równanie szans, czy tego typu podobne bzdury są &#8211; abstrahując od ich etyczności i sensowności &#8211; absolutnie nieskuteczne i powodują odmienne skutki. Skuteczne (ale też nie do końca &#8211; bodajże jeden Nobel był za udowodnienie tego) są instytucje, które ocenia się według jednego, łatwo mierzalnego wskaźnika. Na przykład przedsiębiorstwa &#8211; mogą być duże, lecz oceniane są pod względem zysku. Cała reszta to kolektywistyczne złudzenia&#8230;</p>
<div id="crp_related"><h2><br /></h2><ul>Posty powiązane:<li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2008/prawa-rodzicow-wzgledem-dzieci.html" rel="bookmark" class="crp_title">Prawa rodziców wzgledem dzieci</a></li><li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/demokracja-a-chrzescijanstwo.html" rel="bookmark" class="crp_title">Demokracja a chrześcijaństwo</a></li><li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/pienindz-i-bank-notes.html" rel="bookmark" class="crp_title">Pieniądz i &#8220;bank-notes&#8221;</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/sposob-poznawania-przez-rzad.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Filozofia przyrody ożywionej</title>
		<link>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/filozofia-przyrody-ozywionej.html</link>
		<comments>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/filozofia-przyrody-ozywionej.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Oct 2007 15:20:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rpkk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bieżące]]></category>
		<category><![CDATA[Filozoficzne]]></category>
		<category><![CDATA[Odpowiedzi]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia przyrody]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/?p=74</guid>
		<description><![CDATA[Szanowny Pan Tomasz Teluk w artykule Głęboka ekologia &#8211; duchowość ekologiczna zagalopował się trochę, dziwiąc się, iż na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim istnieje katedra Filozofii Przyrody Ożywionej. O ile katedra Filozofii Ochrony Środowiska jest pewnym nadużyciem (bardzo wąski zakres badań) o tyle filozofia przyrody ożywionej jest dopełnieniem filozofii przyrody nieożywionej i obie, jako filozofia przyrody mają [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szanowny Pan <cite>Tomasz Teluk</cite> w artykule <a href="http://nczas.com/kompendium/ekologia/gleboka-ekologia-duchowosc-ekologiczna/" target="_blank"><q>Głęboka ekologia &#8211; duchowość ekologiczna</q></a> zagalopował się trochę, dziwiąc się, iż na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim istnieje katedra Filozofii Przyrody Ożywionej. O ile katedra Filozofii Ochrony Środowiska jest pewnym nadużyciem (bardzo wąski zakres badań) o tyle filozofia przyrody ożywionej jest dopełnieniem filozofii przyrody nieożywionej i obie, jako filozofia przyrody mają bardzo ugruntowany zakres badań, którego nauki przyrodnicze samodzielnie wyczerpać nie mogą, z powodu braku narzędzi. Przykładową dziedziną zainteresowań filozofii przyrody nieożywionej jest pogranicze matematyki, kosmologii, kosmogonii itp., natomiast przyrody ożywionej pojęcie życia, biologiczne podstawy etyki, antropologii itd. Wydaje mi się, że są to dziedziny o tyle mało popularne, co istotne.</p>
<p>Oczywiście całościowy wydźwięk artykułu popieram i zgadzam sie z nim całkowicie. Jednak to właśnie filozofia przyrody może przynieść narzędzia do walki z tymi oszołomami</p>
<div id="crp_related"><h2><br /></h2><ul>Posty powiązane:<li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/kreacjonizm-vs-ewolucjonizm.html" rel="bookmark" class="crp_title">Kreacjonizm v.s. ewolucjonizm</a></li><li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/system-edukacyjny.html" rel="bookmark" class="crp_title">System edukacyjny</a></li><li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/autorytet-i-idol.html" rel="bookmark" class="crp_title">Autorytet i idol</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/filozofia-przyrody-ozywionej.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O rządzie, demokracji itp.</title>
		<link>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/o-rzadzie-demokracji-itp.html</link>
		<comments>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/o-rzadzie-demokracji-itp.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Oct 2007 19:29:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>rpkk</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozoficzne]]></category>
		<category><![CDATA[Perełki]]></category>
		<category><![CDATA[Polityczne]]></category>
		<category><![CDATA[anarchia]]></category>
		<category><![CDATA[demokracja]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[George Washington]]></category>
		<category><![CDATA[Karol Marx]]></category>
		<category><![CDATA[Milton Friedman]]></category>
		<category><![CDATA[podatki]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Thomas Jefferson]]></category>
		<category><![CDATA[Wolston Churchill]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/?p=64</guid>
		<description><![CDATA[Na stronie wspominanej w poprzednim wpisie znalazłem kilka cytatów. Nie chcąc przekłamywać &#8211; przytaczam tak, jak było to podane tam: It is error alone which needs the support of government. Truth can stand by itself. Thomas Jefferson Knowledge will forever govern ignorance; and a people who mean to be their own governors must arm themselves [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na stronie wspominanej w poprzednim wpisie znalazłem kilka cytatów. Nie chcąc przekłamywać &#8211; przytaczam tak, jak było to podane tam:</p>
<dl>
<dd>It is error alone which needs the support of government. Truth can stand by itself.</dd>
<dt>Thomas Jefferson</dt>
<dd>Knowledge will forever govern ignorance; and a people who mean to be their own governors must arm themselves with the power which knowledge gives.</dd>
<dt>James Madison</dt>
<dd>The oppressed are allowed once every few years to decide which particular representatives of the oppressing class are to represent and repress them.</dd>
<dt>Karl Marx</dt>
<dd>Government, even in its best state, is but a necessary evil; in its worst state, an intolerable one.</dd>
<dt>Thomas Paine</dt>
<dd>The instant formal government is abolished, society begins to act. A general association takes place, and common interest produces common security.</dd>
<dt>Thomas Paine</dt>
<dd>For in reason, all government without the consent of the governed is the very definition of slavery.</dd>
<dt>Jonathan Swift</dt>
<dd>The genius of our ruling class is that it has kept a majority of the people from ever questioning the inequity of a system where most people drudge along, paying heavy taxes for which they get nothing in return.</dd>
<dt>Gore Vidal</dt>
<dd>Government is not reason; it is not eloquent; it is force. Like fire, it is a dangerous servant and a fearful master.</dd>
<dt>George Washington</dt>
<dd>You don&#8217;t pay taxes &#8211; they take taxes.</dd>
<dt>Chris Rock</dt>
<dd>Democracy is the art and science of running the circus from the monkey cage.</dd>
<dt>H. L. Mencken</dt>
<dd>The government solution to a problem is usually as bad as the problem.</dd>
<dt>Milton Friedman</dt>
<dd>The best argument against democracy is a five-minute conversation with the average voter.</dd>
<dt>Winston Churchill</dt>
<dd>The worst thing in this world, next to anarchy, is government.</dd>
<dt>Henry Ward Beecher</dt>
</dl>
<div id="crp_related"><h2><br /></h2><ul>Posty powiązane:<li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/demokracja-a-bog.html" rel="bookmark" class="crp_title">Demokracja a Bóg</a></li><li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2009/polityka-historyczna.html" rel="bookmark" class="crp_title">Polityka historyczna</a></li><li><a href="http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2009/krotki-kurs-ekonomii.html" rel="bookmark" class="crp_title">Krótki kurs ekonomii</a></li></ul></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blog.ryszard.kosowicz.pl/2007/o-rzadzie-demokracji-itp.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

