Polityka historyczna
Widać wyraźnie, że w sytuacji dominacji demokracji polityka historyczna musi być środkiem nacisku politycznego. Cóż nam pozostało do zrobienia w obliczu tego, co wyczyniają Rosjanie?
Czytaj więcej…
Widać wyraźnie, że w sytuacji dominacji demokracji polityka historyczna musi być środkiem nacisku politycznego. Cóż nam pozostało do zrobienia w obliczu tego, co wyczyniają Rosjanie?
Czytaj więcej…
Jakoś nie zdążyłem umieścić tego wpisu wcześniej – jeszcze szamotałem się z blogiem… i rocznica początku II Wojny Światowej przemknęła…
Sobota, 19 sierpnia 1939 roku. To jest właściwa data rozpoczęcia II WŚ. Bo nie wybuchu – wybuch to tak naprawdę nawet nie 1 i nie 5 września tegoż roku, tylko 22 czerwca ’41. Wtedy to tak naprawdę wojna stała się Światową, a nie zbiorem pojedyńczych zagarnięć, wojen i potyczek.
Dla mnie jest jasne:
Dziś jedynie zareklamuje dwa artykuły Szanownego Pana Adama Danka, traktujące o możliwości sojuszu z Niemcami w 1938-9. W artykule Niemieckie obrachunki z przełomu sierpnia i września bieżącego roku, opisuje możliwe konsekwencje układu między Polską a Niemcami przed Drugą Wojną Światową. Wydaje mi się wielce prawdopodobnym scenariusz, nakreślony w owym artykule. Następny, Krucjata, której nie było zawiera odpowiedź na artykuł polemiczny z pierwszą wypowiedzią. W nim także pan Danek dystansuje przeciwnika.
Naprawdę miło jest czytać tego młodego, niewiele młodszego ode mnie, politologa z (a jakże) Krakowa. Zachęcam do lektury, która może zainteresować wielu i zachęcić do własnych, nieskażonych PRLowską i sanacyjną, czy postsanacyjną propagandą poszukiwań historycznych.
Ostatnie komentarze